@XKHYCCB2dX: Taki składak z pierdyliarda elementów, z których jedne kochasz, reszty nienawidzisz. Fajne przedrefreny, koszmarny refren, średnie zwrotki. Miałem włączony autoplay i po "Savage" odpalił mi się nieznany mi wcześniej WOODZ ze swoim comebackiem i jak prawie nie słucham męskich grup i solistów to dodałem od razu do playlisty. A o aespie pewnie zapomnę do kolejnego singla.
  • Odpowiedz