Stopień nasycenia mieszkania piłeczkami osiągnął wreszcie stopień porównywalny do roztworu nasyconego. Wprawdzie czwarta kolejna piłeczka zaginęła natychmiast po przyniesieniu w labiryncie osobistych kocich czarnych dziurek. Ale chwilę potem znalazł się mały ziemniaczek ukradziony mi jakis tydzień temu, podczas przygotowań do obiadu.
@zurawinowa: tak, dokładnie jak mówi @thunderdome: ;P Zostało mi już tak niewiele ;P
@barrus89: jasne że chodzi, odkrywa nowe nieznane mi skróty klawiszowe i tak dalej. Ciekawa jestem kiedy przegryzie kabel od myszki, i jaki będzie efekt
Stopień nasycenia mieszkania piłeczkami osiągnął wreszcie stopień porównywalny do roztworu nasyconego. Wprawdzie czwarta kolejna piłeczka zaginęła natychmiast po przyniesieniu w labiryncie osobistych kocich czarnych dziurek. Ale chwilę potem znalazł się mały ziemniaczek ukradziony mi jakis tydzień temu, podczas przygotowań do obiadu.
@barrus89: jasne że chodzi, odkrywa nowe nieznane mi skróty klawiszowe i tak dalej. Ciekawa jestem kiedy przegryzie kabel od myszki, i jaki będzie efekt