Czy tylko mi się wydaje, że Daniel to takie dziecko w skórze dorosłej osoby? Szczerze współczuję go, widzę w nim dobrego chłopaka z patologicznej rodziny, bo w takiej niewątpliwie się wychował. Śledzę jego losy od dłuższego czasu, widziałem wiele szotów, byłem na kilku lajwach, kiedyś często starał się ogarniać swoją mamę, rozmawiał z nią, prosił żeby się zmieniła, mówił co mu nie odpowiada. Jego problemem, powodem, dla którego jest jaki jest, jest
@Maszeke: przeogromny powiadasz.. Tak naprawde to jacy jesteśmy definiują 3 rzeczy:
- geny - środowisko - rodzina
Nie masz wpływu na to w jakiej rodzinie się urodzisz oraz na to jakie geny zostaną ci przekazane. To już jest ogromna dysproporcja pomiędzy tym na co mamy wpływ a na co nie mamy. Jeśli urodzisz się w rodzinie, w której ojciec bije matkę, brat ćpa, siostra jest prostytutką to już na starcie
ja jestem właśnie bardzo empatyczny; zbytnio przejmuję się opinia innych, dużo mojego czasu zżerają rozważania nad mało ważnymi rzeczami, takimi jak np ta:) @Maszeke:
- geny
- środowisko
- rodzina
Nie masz wpływu na to w jakiej rodzinie się urodzisz oraz na to jakie geny zostaną ci przekazane. To już jest ogromna dysproporcja pomiędzy tym na co mamy wpływ a na co nie mamy. Jeśli urodzisz się w rodzinie, w której ojciec bije matkę, brat ćpa, siostra jest prostytutką to już na starcie
@Maszeke: