Kiedyś za młodu nie chciałem iść do szkoły i wsadziłem termometr do herbaty. Niestety herbata miała over 9000 stopni i termometr pękł. Nie chciałem dostać po dupie więc w-------m termometr za szafę (pewnie dalej tam leży xD). Potem babcia weszła do pokoju i spytała czy mam temperaturę. Ja mówię, że nie i, że odłożyłem termometr już bebciu. No to babcia se siadła i patrzy jak w--------m śniadanie. I w pewnym momencie pyta
#pasta JESTEM W DOMU RODZINNYM I GDZIEŚ WYCHODZĘ TO MÓWIĘ - MAME WYCHODZĘ A MAME SIĘ ZAWSZE PYTA - A GDZIE IDZIESZ? A JA CZASEM WALNĘ ŻARTEM - A NA DZIEWCZYNY IDĘ HEHE
Jeden rabin powie, że śmieszne drugi powie, że nie a ja powiem, że to straszne( ͡º ͜ʖ͡º)