Podsumowując: Barca odpadła przez własną nieskuteczność. Słupek i poprzeczka w pierwszym, niestrzelony karny i słupek w drugim meczu. To samo było widać w sobotnim meczu z Realem. Brak pomysłu na grę z przodu. Można wymieniać te milion podań, ale co z tego... Chelsea zagrała inteligentnie. Murowanie bramki może się nie podobać, ale wygrali i to się liczy. Barcelonie zostaje tylko puchar w kraju, mecz z Athletic Bilbao.
Chelsea pokazała, że drużyna musi być zbilansowana. Barcelona kurduplami zyskuje na zwrotności, ale całkowicie odcina się tym od podań górą. Nadal jest to niesamowita drużyna, jednak jak najbardziej do pokonania. Jeśli kupią RvP i podniosą atak to może być ciekawie.
Barcelona grała lepiej, ale tylko w pierwszej połowie. Druga to już, poza karnym, doskonała obrona. Trochę szczęścia także, ale szczęście x umiejętności przesądza o połowie wyników.
A kończąc być obiektywnym: nie cierpię pinkania Barcelony
@Smookie: kartka słuszna. I tyle. Aktorzenie to inna kwestia, przynajmniej w tym przypadku. Mi chodzi o to, że znowu będzie nagonka, że kupili sędziego etc.
O fanfowaniu porozmawiamy z Maciejem [imię zmienione, przyp. red.], jednym z wielu zbanowanych na wykopie fanfów.
-Witaj Macieju. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z
Biada nam ! BIADAAA !!!