Od pół roku chodzę do szkoły policealnej w Żaku w swoim mieście- głównie po to by mieć status ucznia do pracy. W czerwcu według harmonogramu na stronie szkoły były dwa zjazdy, a z uwagi na fakt, że ja chodzę zawsze na jeden by mieć wymagane 50% obecności,bo resztę weekendów po prostu pracuje, to wolne wzięłam na ten drugi który wypadał. Jakie było moje zdziwienie jak w sobotę pocałowałam klamkę do szkoły, nie
whynot11

