niedawno zostalem przyjety do kolejnego w swoim zyciu korpo, typowo dla hajsu tam pracuje wiec zmieniam gdzie mi daja wiecej, ale tez bez przesady bo 4 razy zmienilem do tej pory. Czy tez tak macie ze opierd... sie na maxa wiedzac ze zaraz przejdziecie do innej firmy? tzn zrobie proste sprawy moze poswiece z łaską ta 1h a reszte dnia wyjebongo byle myszka ruszac bo wiem ze i tak odchodze
#piastun dokladnie to motto mi przyswieca od wielu lat, a pracuje juz prawie 10 lat w korpo, wole zrobic proste makro lub jakies popierdółki w excelu LUB komus zlecic zeby mi to zrobil, zaimplementowac to w pracy i siedziec na kawie czy innym papierosku. Czasami pochwale sie szefostwu jaki jestem zajebisty z tymi automatyzacjami, zeby nie bylo ze nic nie robie, ale ciekawi mnie wasze zdanie na ten temat
#korpo