Moim zdaniem Karma i Adam byli dogadani już przed programem, że ona wchodzi i się parują, bez względu na wszystko. Stąd on sprowokował kłótnię z Ążeliką i do ostatniej chwili udawał, ze do niej podchodzi, żeby niby spontanicznie w akcie desperacji zdecydować się podejść do Karmy. Nie wiem tylko jakim cudem Anżela wiedząc o tym, ze on dobrze zna się z Karmą nie ogarnęła tego, ze chwile po jej wejściu on prowokuje