@factoryoffaith_: O rety, co za okropna historia :/ Na wykopie, mirko nie udzielam się prawie w ogóle, ale naprawdę współczuję, bo sama miałam kiedyś otrzymać od Polaka pomoc w przeprowadzce, a skończyłam z torbami o północy na stacji. Ubzdurał sobie, że będziemy razem i podejmował się czynów... więc uciekłam. Nie jestem głupia, ale moja czujność była uśpiona, bo z dala od bliskich, wymęczona psychicznie po prawie roku przeprowadzek od nienormalnych
Na wykopie, mirko nie udzielam się prawie w ogóle, ale naprawdę współczuję, bo sama miałam kiedyś otrzymać od Polaka pomoc w przeprowadzce, a skończyłam z torbami o północy na stacji. Ubzdurał sobie, że będziemy razem i podejmował się czynów... więc uciekłam.
Nie jestem głupia, ale moja czujność była uśpiona, bo z dala od bliskich, wymęczona psychicznie po prawie roku przeprowadzek od nienormalnych