poszedłem ostatnio do Tesco i nie mogłem znaleźć uranu, dlatego poszedłem do kierowniczki działu z nabiałem i poprosiłem ją o pomoc. co prawda miała wtedy przerwę i robiła sobie zakupy do domu, ale pomogła mi bez chwili zastanowienia. od zdania do zdania wywiązała się dłuższa rozmowa, w której zapomnieliśmy się na tyle, że już nie pamiętałem dlaczego rozmawiamy. chodziliśmy po sklepie, robiliśmy zakupy i rozmawialiśmy. w końcu zapytała mnie czym się zajmuje.
"Powiem tak, ja w zasadzie w skokach próbowałem wszystkiego, co można spróbować. Tyłem akurat nie skakałem, ale próbowałem tak dojechać i tak odbić się tak i odbić się tak. Jakiś energetyczny napój wypić, bułeczka z bananem też..."
#listaobecnosci #nocnazmiana