Konto założyłem tylko na chwilę, na co dzień jestem prawilną pomarańczką, jednak kilka osób zna mnie osobiście, to też w tym temacie wolę pisać ze specjalnego konta.
Tekst będzie smętny i długi, beż żadnych pytań, bez wniosków. Po prostu nie mam komu się wygadać, a Wy mnie wysłuchacie, zganicie, doradzicie, może wkleicie zdjęcie śmiesznego kota, cokolwiek.
Więc lecimy:
Parę dni temu na fb znalazłem moją pierwszą dziewczynę. Ostatni raz widzieliśmy
@kawazrana: nie o to chodzi, że zaczynam coś czuć, nigdy nie przestałem ;) ale na poważnie, to nie jestem głupi, wie, że to sci fi. Poza tym, kocham moja kobietę i za nic w świecie bym jej nie zostawił. Chodzi mi o niewykorzystaną szansę. O to co mogło być, a nie przekonaliśmy się o tym. Życie nas oszukało.
Źle mi też tego powodu, że czuję, że jest to nieuczciwe w stosunku do mojej aktualnej lubej.
@tylkonachwile111: więc nie. Rozumiem, o co Ci chodzi i nie jestem dumny z tego co robię. Ale z drugiej strony nie robię nic złego, jednak wiem, że "żona" była by niezadowolona z tego faktu.
możliwe, że mylisz to tylko z sentymentem do niej,
@bianco_cioccolata: możliwe, nie jestem w stanie podpasować temu konkretnej etykiety. Tak jak pisałem, w mojej głowie jawi sie ona jako ideał, a jest to spowodowane tym, że nie zdążyłem poznac jej od tej złej strony. Pewnie to mnie tak przyciaga/fascynuje. Moja aktualna kobieta jest "prawdziwa", czyli ma zalety i wady, kłócimy się , nie zgadzamy, jest lepiej i gorzej. Czyli normalnie.
@bianco_cioccolata: szczerze? Nie mam pojęcia. Zdaję sobie sprawę z tego, że to droga donikąd. Docelowo liczę na to, że z mojej i jej strony to ostygnie i będziemy po prostu pisac do siebie raz na jakis czas bez specjalnych emocji.
@bianco_cioccolata: nie biorę pod uwagę zerwania kontaktu, no ale jak bym mógł brac to pod uwage w tej chwili? 13 lat! Starałem sie ją odnaleźć parę razy i w koncu sie udało.
nie musze na nic liczyc, po prostu po tylu latach w końcu możemy pogadac, a ja bym miał ten kontakt zerwać? ot, tak?
karmie sie nostalgią, to na 100%
w was obojgu tli się jakieś uczucie, czy sentyment +
nie jest mi obojętna i pewnie nigdy nie będzie. Gdyby od tego zależał mój aktualny związek to oczywiście bez mrugniecia okiem bym to zakończył, tego jestem pewien.
Cały czas zdaje sobie sprawę z bezsensu tej relacji, ale to troche jak z fajkami. Wiesz, że szkodzą, ale palisz.
Nie ukrywam, że na ręke mi jest odległość, bo jesli było by inaczej, to pewnie było by zasiane ziarenko dotyczące spotkania.
pogłębiając kontakt, taka okazja się zdarzy, bo będziecie do tego dążyć.
@bianco_cioccolata: tutaj się nie zgodzę, bo dzieli nas konkretny kawałek. Ona nie wybiera się po Polski, ja na wysypy też nie, więc to odpada, jestem spokojny. Nie mam też ambicji, żeby w takiej sytuacji inicjować spotkanie, bądź
Serwus!
Konto założyłem tylko na chwilę, na co dzień jestem prawilną pomarańczką, jednak kilka osób zna mnie osobiście, to też w tym temacie wolę pisać ze specjalnego konta.
Tekst będzie smętny i długi, beż żadnych pytań, bez wniosków. Po prostu nie mam komu się wygadać, a Wy mnie wysłuchacie, zganicie, doradzicie, może wkleicie zdjęcie śmiesznego kota, cokolwiek.
Więc lecimy:
Parę dni temu na fb znalazłem moją pierwszą dziewczynę. Ostatni raz widzieliśmy
źródło: comment_aLCpEQ2e4iD6a8SfMjaaQkJJEoVh0BHa.jpg
Pobierz@kawazrana: nie o to chodzi, że zaczynam coś czuć, nigdy nie przestałem ;)
ale na poważnie, to nie jestem głupi, wie, że to sci fi. Poza tym, kocham moja kobietę i za nic w świecie bym jej nie zostawił. Chodzi mi o niewykorzystaną szansę. O to co mogło być, a nie przekonaliśmy się o tym. Życie nas oszukało.
@Gacrux: (╯︵
@ziolowy: no bywa, tak jak pisałem, kiepska komedia romantyczna:) w zyciu nic nie bede zmieniał, za bardzo cenię to co mam teraz:)
@iniacz: nie mieszam jej w głowie, zdajemy sobie sprawę, że nic nigdy się już nie wydarzy.
Takie życie...:)
@tylkonachwile111: więc nie. Rozumiem, o co Ci chodzi i nie jestem dumny z tego co robię. Ale z drugiej strony nie robię nic złego, jednak wiem, że "żona" była by niezadowolona z tego faktu.
@bianco_cioccolata: możliwe, nie jestem w stanie podpasować temu konkretnej etykiety. Tak jak pisałem, w mojej głowie jawi sie ona jako ideał, a jest to spowodowane tym, że nie zdążyłem poznac jej od tej złej strony. Pewnie to mnie tak przyciaga/fascynuje. Moja aktualna kobieta jest "prawdziwa", czyli ma zalety i wady, kłócimy się , nie zgadzamy, jest lepiej i gorzej. Czyli normalnie.
Zawsze
@bianco_cioccolata: szczerze? Nie mam pojęcia. Zdaję sobie sprawę z tego, że to droga donikąd. Docelowo liczę na to, że z mojej i jej strony to ostygnie i będziemy po prostu pisac do siebie raz na jakis czas bez specjalnych emocji.
Starałem sie ją odnaleźć parę razy i w koncu sie udało.
nie musze na nic liczyc, po prostu po tylu latach w końcu możemy pogadac, a ja bym miał ten kontakt zerwać? ot, tak?
karmie sie nostalgią, to na 100%
nie jest mi obojętna i pewnie nigdy nie będzie. Gdyby od tego zależał mój aktualny związek to oczywiście bez mrugniecia okiem bym to zakończył, tego jestem pewien.
Cały czas zdaje sobie sprawę z bezsensu tej relacji, ale to troche jak z fajkami. Wiesz, że szkodzą, ale palisz.
Nie ukrywam, że na ręke mi jest odległość, bo jesli było by inaczej, to pewnie było by zasiane ziarenko dotyczące spotkania.
@bianco_cioccolata: żartowałem, miło mi, że mogę z kimś o tym pogadać:)
@bianco_cioccolata: +
@bianco_cioccolata: tutaj się nie zgodzę, bo dzieli nas konkretny kawałek. Ona nie wybiera się po Polski, ja na wysypy też nie, więc to odpada, jestem spokojny. Nie mam też ambicji, żeby w takiej sytuacji inicjować spotkanie, bądź
@Stoneroses: same here, same here...
@Sylar: no ale nikt nie pisze o żadnym wracaniu. Może i była by porażka, nie wiem, zresztą nie o to chodzi...
@Bambro: mocne słowa jak na 13stolatkę
@Bambro: gdzie?
chyba nie do końca przeczytałeś co napisałem, ew. notowałeś tylko to co Ci pasuje pod durne wnioski
niepozdrawiam
@Bambro: no i wtf?
@Bambro: nie chce ci się wymieniać więcej? Więcej czego, skoro przytoczyłeś fragment który w ogóle nie dotyczy tego co mi zarzucasz( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jak byś potrafił czytać ze zrozumieniem na takim poziomie, na jakim obrażasz ludzi, to bym ci pogratulował.