Zbudowałem przycisk SOS dla mojej 96-letniej cioci - szukam ostrego feedbacku pr
Moja ciocia ma 96 lat i mieszka sama. W tym wieku najgroźniejszy jest upadek - po nim często nie da się wstać i dojść do telefonu, a liczy się każda minuta. Chciałem jej dać coś, co wezwie pomoc bez sięgania po telefon. Przejrzałem rynek (opaski SOS, smartwatche, teleopieka) i dwie rzeczy mnie zniec
z- 86
- #
- #
- #
- #
- #
1. Pi śle co kilka minut heartbeat - jak zamilknie (zawiecha/prąd/net), rodzina od razu dostaje SMS, że urządzenie padło.
2. Krótki brak neta: alarm czeka w kolejce i jest ponawiany aż dojdzie.
Może paść, ale nie po cichu :)
Dzięki za wykop :)
Eskalacja - dobry punkt. Już teraz można ustawić kilka osób i wszystkie dostają alarm jednocześnie (telefon + SMS), więc nie wisi to na jednej osobie. Automatu na 112 nie zrobię: u mnie nie ma anulowania (każde naciśnięcie = prawdziwy alarm), więc automat generowałby fałszywe wezwania służb, a na to są paragrafy.
Wodoodporność pod prysznicem - nie obiecam, dopóki sam nie potwierdzę. A "upadek i wyskakuje
Dotarło, od tego zacząłem :) I właśnie one mnie zniechęciły.
Zawieszka z SIM sama nadaje przez sieć komórkową, więc bateria trzyma kilka dni, góra tydzień - a 96-latka nie będzie pamiętać o ładowaniu. Upadnie akurat wtedy, gdy zawieszka wisi rozładowana, i pozamiatane. Mój przycisk może działać na jednej baterii miesiącami. No i alarm leci wprost do rodziny, nie przez call center.
Kompromis: działa tylko w domu, wykrywanie upadku w
Nie ma tu mojego mikrokontrolera - celowo poszedłem w gotowe części: bezprzewodowy przycisk BLE + Raspberry Pi Zero jako mostek. Zero lutowania, każdy element łatwo wymienić, a działającą całość dowiozłem szybciej.
I to jest też odpowiedź na drugie pytanie: gotowy przycisk to prosty guzik bez akcelerometru, stąd brak wykrywania upadków. Mam to w planach, ale czujnik upadku musi być przy ciele i ciągle zasilany - a to wraca do
Kreatywne :) Taka sprężynka istnieje - tak działają tanie czujniki wstrząsu. Problem nie jest w zasilaniu, tylko w fałszywkach: siadanie z impetem, przycisk spadający z szafki - wszystko by zwierało. Prawdziwe wykrywanie upadku to sekwencja: swobodny spadek + uderzenie + bezruch potem - i do tego trzeba akcelerometru z logiką.
Punkt "wykrywanie upadków to klucz" - przyjęty!
Pewnie wystarczy :)
Mnie nie ogranicza fizyka, tylko to, że jestem sam i pre-launch: własny hardware to PCB, firmware, obudowa, certyfikacja radiowa, produkcja. Dlatego świadomie startuję na gotowych częściach - najpierw walidacja, czy ludzie w ogóle tego chcą, a custom przycisk z akcelerometrem to naturalne v2. Ten wątek właśnie mi mówi, że warto w tę stronę iść.
Zgadzamy się - to JEST dokładnie ten "akcelerometr z logiką", o którym pisałem :) Tamten komentarz był o sprężynce z blaszką: prosty styk = fałszywki. Twój zestaw to przeciwieństwo - tym faktycznie da się to zrobić porządnie.
Barierą nie jest czujnik, tylko to, że własny hardware = PCB, firmware, obudowa, certyfikacja radiowa i produkcja - a ja jestem sam i przed startem. Dlatego v1 na gotowych częściach, a zestaw
@zjem_ci_kota:
Forma "na rękę" - dobry feedback, zapisuję! Przycisk jest mały, więc pasek/zawieszka to kwestia akcesorium, nie elektroniki. Ciocia akurat woli nosić w kieszeni, ale to kwestia preferencji - im więcej opcji noszenia,
Masz rację z tym "wprost" - miałem na myśli, że nie ma call center i obcego operatora po drodze. Serwer i bramka SMS oczywiście są.
Co jak padnie serwer? Mostek trzyma alarm w kolejce i wysyła ponownie, aż dojdzie - więc krótka awaria opóźnia alarm, ale go nie gubi. Serwer to zarządzana chmura z monitoringiem, więc o awarii wiem od
Ta cena to w większości koszt gotowych podzespołów - przycisk, mostek, kart pamięci i zasilacz kupowane w sklepie, nie własna elektronika produkowana tysiącami sztuk. Dlatego wychodzi tyle. A 39 zł/mc za usługę (połączenia + SMS do kilku osób, portal, monitoring urządzenia). Przy własnym hardware na skalę cena zestawu by spadła - ale to etap po walidacji, nie przed.
A z ciekawości: jaka cena za taki zestaw byłaby wg Ciebie
Haha, nie obrażam się, choć przysiągłbym, że jestem człowiekiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Rozumiem, dzięki za feedback!
I co z tym zrobimy? ;)
(╭☞σ ͜ʖσ)╭☞
Dzięki, mocny komentarz i sporo racji - akcelerometr i wyjście poza zasięg wifi.
Ale my mówimy o dwóch różnych produktach. Opaska z call center to teleopieka medyczna i dla pacjenta wysokiego ryzyka pełna zgoda, to jest właściwe narzędzie. Ja robię coś piętro niżej: ciocia się przewróciła, jest przytomna, nie może wstać i chce żeby przyjechał ktoś z rodziny. Tyle. Nie każdy upadek to udar i nie każdy wymaga