Czuję się jak największy #przegryw mimo tego, że nim nie jestem. Miałem w swoim 25 letnim życiu parę partnerek, w tym dwie, naprawdę poważne relacje oparte na wspólnym mieszkaniu i planowaniu przyszłości…Każdy z tych związków zakończył się z mojej inicjatywy. Przeszkodą były moje dość specyficzne upodobania. Jasne, ktoś może mnie nazwać zbokiem, ale zwisa mi to XD
A ja Cię rozumiem. Lubiących femdom, a dodatkowo ładnych i jednocześnie ogarniętych lasek jest niezwykle mało, ale istnieją. Problem w tym, że na taką przypada często kilkudziesięciu lub więcej zainteresowanych, więc szansa, że wybierze ciebie jest mała. Dodatkowo często wolą mieć normalną relację z innym facetem, a "uległych" dominować za pieniądze. Druga opcja, to wzbudzenie w innej dziewczynie chęci na takie rzeczy, ale tu trzeba się wykazać cierpliwością.
Cześć,
Czuję się jak największy #przegryw mimo tego, że nim nie jestem.
Miałem w swoim 25 letnim życiu parę partnerek, w tym dwie, naprawdę poważne relacje oparte na wspólnym mieszkaniu i planowaniu przyszłości…Każdy z tych związków zakończył się z mojej inicjatywy.
Przeszkodą były moje dość specyficzne upodobania. Jasne, ktoś może mnie nazwać zbokiem, ale zwisa mi to XD