Dawno nic nie pisałem w tagu #muzykaklasyczna, to podzielę się refleksją i trochę #gorzkiezale. Posłuchajcie i obejrzyjcie chór Cyganów (po angielsku kowadeł - anvil chorus) z Trubadura Verdiego w inscenizacji Metropolitan Opera.
Szkoda, że nie ma w Polsce takich przedstawień. Zwróćcie uwagę ile tam się dzieje na scenie! Każda z rólek, każdy człowiek z baletu czy chóru cały czas coś robi - pracuje, kibicuje, rozmawia, coś niesie. Jak się biją,
@wonsz_smieszek: Rzeczywiście klasa! Kowale dają czadu! Ja znam tylko operę wrocławską i nie za bardzo lubię już do niej chodzić, bo na większości spektakli wieje nudą. Dwa wyjątki to rewelacyjna inscenizacja tańców połowieckich z Kniazia Igora w Hali Stulecia (acz reszta opery jednak nudna) oraz fajny cyberpunkowy klimat inscenizacji Opowieści Hoffmanna.
@laoong: A ja właśnie wrocławskiej Ci zazdroszczę! Jeżdżę na spektakle w wielu miastach Polski i Wrocław prezentuje się zdecydowanie świetnie pod względem repertuarowym. Pomyśl jaka kicha w porównaniu jest np. w Trójmieście :)
Potwierdzam też, że wrocławskie Opowieści Hoffmana są bardzo dobre. Kniazia Igora nie widziałem niestety.
#koreanka
źródło: comment_GgP9KUcqvXjMZZ1DAw8IAMJsFKDotjXn.jpg
Pobierz