Co do dzisiejszego superpucharu to ja muszę wyznać, że czułem radość, czułem optymizm, widząc ten cały anturaż, widząc tę całą otoczkę, tych kibiców na trybunach stadionu Ferenca Puskasa w Budapeszcie. Może nie był to jeszcze pełny stadion, ale cieszę się, że kibice wracają, cieszę się, że trybuny żyją, cieszę się, że restrykcje są znoszone, cieszę się, że wszystko wraca do porządku bez redefiniowania tej dyscypliny na nowo. Natomiast jeśli chodzi o samo
@Zdziszko: No nie zgodzę się, z tym, że nic się nie zmieniło. Bayern był dużo słabszy niż wtedy w Lizbonie i mógł dziś wrócić do domu, gdyby nie ten zawodnik z nr 16, który sam na sam strzela kartofla po ziemi
Ciekawe czy prezesunio w Nowym Targu teraz zastosuje taktykę hura bura idziemy na mistrza już w tym sezonie czy spokojnie będą to budować :) Historia pokazuje , że elektrycy z Tauronie prędzej czy później z klubu odejdą :) #hokej
#przegryw