#anonimowemirkowyznania Moja dziewczyna twierdzi, że jestem maminsynkiem bo codziennie/co dwa dni rozmawiam z mamą przez telefon. Dla nakreślenia szczegółów - jestem przed trzydziestką, rodziców odwiedzam co miesiąc/dwa pomimo, że mamy do siebie względnie blisko (godzina drogi autem), rozmowy trwają kilka minut. Uważam, że mój kontakt z rodzicami jest zdrowy. Nie wymuszają na mnie żadnych decyzji, ani nie kontrolują co może sugerować to co moja dziewczyna o tym sądzi. Co o
@AnonimoweMirkoWyznania: może sęk w czymś innym tkwi i całkiem nie o to chodzi, nie wiem, może czuję się zaniedbana, za mało czasu lub uwagi poświęcasz, może powinieneś jakby ją dołączyć do tych rozmów czy jeździć do rodziców razem z nią żeby ona zlapala z nimi też spoko kontakt. Tak czy siak super, że masz taki kontakt z rodzicami i nie jest to mamisynkostwo, niech poczyta definicje. Hm a jak jej
Moja dziewczyna twierdzi, że jestem maminsynkiem bo codziennie/co dwa dni rozmawiam z mamą przez telefon. Dla nakreślenia szczegółów - jestem przed trzydziestką, rodziców odwiedzam co miesiąc/dwa pomimo, że mamy do siebie względnie blisko (godzina drogi autem), rozmowy trwają kilka minut. Uważam, że mój kontakt z rodzicami jest zdrowy. Nie wymuszają na mnie żadnych decyzji, ani nie kontrolują co może sugerować to co moja dziewczyna o tym sądzi. Co o