Mam taką sytuację: córka w zeszłą środę poszła sobie do rtv euro agd, mamy do niego od domu 300metrów więc czasami tam się sam wybiera mając 9 lat. Kupiła sobie myszkę za 200zł. Trochę poniosła ją fantazja bo zakupiła razera deathadder v3. Przyszła z tą myszką do domu i dostała ode mnie liścia słownego, w domu ma v2 moją, której nie używam a inna, zasadnicza dla niej kwestia, to myszka przewodowa. Nie
@srool: a jakie dokładnie "prawo konsumenta" nakazuje sprzedawcy przyjęcie zwrotu sprawnego towaru zakupionego stacjonarnie?
Mozna walcYc ze 9 lat i brak zdolnosci do czynnosci prawnych no ale powodzenia
Zreszta chyba odpisuje na zarzutke wiec brawo ja..