Nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Tak samo było po 2008. Z rynku nagle zniknęły kredyty w CHF, które działały trochę jak takie kredyty 0%. Rynek najpierw zaprzeczał, pisano o stabilizacji, że będzie jak na zachodzie i takie tam.
A potem ceny zjechały do zdolności ludzi na kredytach komercyjnych. I zjechałyby bardziej gdyby nie ruszono deweloperce z odsieczą w postaci programów dopłacania do kredytów typu MdM.
@mickpl: porównując sytuację do 2008 roku nie można zapominać o relacji cen mieszkań do średniego wynagrodzenia. Obecna sytuacja nie jest nawet bliska tamtych wskaźników. Mówienie o spadkach rzędu 60% to jakieś science fiction. Ceny mieszkań spadną, ale myślę, że 25% to jest max. Rynek jest teraz też inny niż w 2006-2008, gdy była migracja do dużych miast i ludzie kupowali swoją pierwszą nieruchomość. Teraz spora część rynku to są ludzie,
A potem ceny zjechały do zdolności ludzi na kredytach komercyjnych. I zjechałyby bardziej gdyby nie ruszono deweloperce z odsieczą w postaci programów dopłacania do kredytów typu MdM.
Nawet MdM, RnS itd zdołały tylko wyhamować tempo
źródło: IMG_1995
Pobierz