@solla: z jednej strony super, z drugiej trochę smutne, że takie coś jest w ogóle potrzebne. Sam zmagałem się z depresją jeszcze niedawno, po cichu, po samczemu, bo nie mogłem, nie chciałem rodziny tym obciążać. Jak zwykle, wyszedłem z tego sam, bez pomocy, bo nie ma się wtedy do kogo odezwać.
@qciek: ja powoli dochodze do wniosku, że to efekt rewolucji przemysłowej przez którą rodziny zostały rozerwane, ojciec znika na 10h z domu, dziecko na 8h w szkole, obecnie dziadkowie mieszkają oddzielnie i efekt taki, że to co działało przez tysiące lat, gdzie był wzór męskości we wiosce cały czas dostępny to teraz ja jako dorosły facet jestem sam. Ojcowie byli nieobecni w naszych życiach i to co nazywasz "po samczemu"