czy tylko ja tak mam, że słuchając wesołych piosenek odczuwam większy smutek niż przy smutach, które w większości są dla mnie obojętne? mam wtedy to uczucie, że gdzieś istnieje ta "radość", która jest mi tak odległa i przez to czuję mocne przybicie… (╥﹏╥) #depresja

rayuuu
via iOS







