@noga_po_kolano_w_jelicie: Telefon był wyłączony, żeby oszczędzać baterię. Włączały go co jakiś czas, żeby spróbował zadzwonić po pomoc, ale dzwoniły na europejski numer alarmowy, który tam nie działa. Pod koniec prawdopodobnie zmarła dziewczyna, której był telefon i druga nie znała kodu pin.
@NieRozumiemIronii: Jest to łatwy szlak, ale tylko do wierzchołka. Dziewczyny prawdopodobnie myśląc, że wracają do miasta zeszły po złej stronie zbocza, po stronie po której nie było już szlaków dla turystów, tylko dzicz. Myślały, że schodząc w dół dojdą w końcu do miasta, a tylko bardziej się oddalały.