Mirki, aktualnie posiadam 2 koty (i psa) i coś zauważyłem. Najwyraźniejsza granica w postrzeganiu cię jest między posiadaniem jednego kota, a dwóch. Jak masz jednego to spoko, lubisz zwierzęta, typowy domowy pupil do głaskania. Co innego jak masz co najmniej dwa. Wtedy znajomi już się zachowują inaczej, bo "masz te swoje hehe koty" i w ogóle jakbym był silną i niezależną kobietą. Nie ważne czy masz 2, 5 czy 10, od tej