Odkąd pamiętam to rodzice zawsze palili p-------y. Jakoś tak się złożyło, że mama się przełamała i rzuciła palenie, jednak ojciec jak sam twierdzi ma "słabą silną wolę" i niestety kopci okropnie. W trakcie pandemii zaczął kupować jakiś tytoń, że razem z bratem identycznie skomentowaliśmy, że śmierdzi jak jakieś szczyny. Ja i mój brat mamy 28, 29 lvl i w zasadzie nie jesteśmy wyżsi od ojca - mamy podobny wzrost, koło 169cm, tata
@radcloffe: Pisałeś, że podejrzewasz, że palili jak byłeś niemowlakiem. Czy jak byłeś później dzieckiem to pamiętasz, żeby palili przy tobie np. w pomieszczeniu, że podejrzewasz by robili tak jak byłeś tym niemowlakiem? Bycie biernym palaczem na pewno nie pomaga ale nie przykładałbym do tego większej wagi chyba, że codziennie się u was w domu/mieszkaniu aż mgła unosiła od dymu to przypuszczałbym, że takie środowisko przeszkadzało naturalnemu rozwojowi.
@TrafnyTaktyk: Tak, pamiętam, że w pomieszczeniach przy mnie też palili ale jeszcze wtedy to były normalne fajki ze sklepu + byłem dużo młodszy więc chyba miałem większą tolerancję na te rzeczy. Czasami było szarawo od tego dymu, no ale jak sam zauważyłeś to ciężko będzie stwierdzić konkretną przyczynę. Jedyne czego żałuję to to, że nie mam psychiki i przejmuję się takimi rzeczami.
Sorry za późną odpowiedź.