Tylko czy klepanie tych samych badań to jest nauka? Instytuty nauczyły się, że np wynajem hal i biur, stawianie stanowisk pomiarowych czy ekspertyzy to jest niby ich normalna działalność. A nie jest i to jest patologia.
W normalnych warunkach takie badania byłyby prowadzone w labie producenta danego wyrobu. Takie np klepanie opinii technicznych (bo dany instytut i żodyń inny może tylko wydać zaświadczenie) to czysta patologia.
@vilas: tak, w zakresie atexów, norm bezpieczeństwa, ergonomii itp to jest temat dla niezależnych ośrodków. Dla mnie np problematyczne jest robienie karier naukowych przez pracowników takich instytucji. OT taki kierownik działu badań ma kilkunastoosobowy zespół , który mu klepie te analizy i bierze próbki. Ten skleja to do qpy i ma monografię czy doktorat. W takiej Politechnice to z mojego P.w. rzeczywiście doktorat to praca jednego człowieka , przez lata
W normalnych warunkach takie badania byłyby prowadzone w labie producenta danego wyrobu. Takie np klepanie opinii technicznych (bo dany instytut i żodyń inny może tylko wydać zaświadczenie) to czysta patologia.
Kiedyś byłem zatrudniony przez taki instytut
Dla mnie np problematyczne jest robienie karier naukowych przez pracowników takich instytucji. OT taki kierownik działu badań ma kilkunastoosobowy zespół , który mu klepie te analizy i bierze próbki. Ten skleja to do qpy i ma monografię czy doktorat. W takiej Politechnice to z mojego P.w. rzeczywiście doktorat to praca jednego człowieka , przez lata