@Sajko_gang: mimo bycia brunetem z czarnymi oczyma to:170 cm wzrostu, androgyniczna twarz, żydowski nos (garbaty i wygląda dosłownie jak u Hebrajczyków), rzadki zarost, wory pod oczami, hiperlordoza (prawdopodobnie z powodu lat spędzonych na komputerze), malutkie dłonie (dosłownie, krótkie palce i mała dłoń) i ogólnie sylwetka skinny-fat tak i tak przegrałem najbardziej przez psychike schizofreniczną
Nie mam szans na poprawę życia. Już w gimnazjum zacząłem zdawać sobie sprawę, że do niczego się nie nadaję i się potwierdziło bo skończyłem najgorzej z rówieśników. Wszystkie czynności męczą mnie bardziej niż rok temu. Uczę się dużo wolniej niż wszyscy. Od jakiś 2 lat myślę codziennie o magiku a sporadycznie już wcześniej. Moim największym marzeniem jest by zarabiać tyle, mógłbym spokojnie przeżyć, czasem obejrzeć mecz na żywo czy wyjść gdzieś a
@przegro_pisarz: ja tak samo konkretnie w 2 gimnazjum zdałem sobie sprawe, że it's over jedyne co pozostało to ta naiwna nadzieja, że się wydarzy cud nazarejski i coś sie zmieni, nadzieja matką głupich
#przegryw ja to pracy nie umiem szukac nawet. Zresztą stalem się arogancki i nie lubie ludzi wiec po co mam być mily jak większość jest głupia i cwana ?
@Scarface83: ja stałem się hu-jem mimowolnie w wyniku kilku pewnych sytuacji (powiedzmy terapia szokowa) i to dość niedawno wcześniej byłem zbyt miły dla ludzi, a teraz jest całkiem odwrotnie, nawet rodzina mi mówi, że jestem chamem i przeklinam jak szewc różne rzeczy się dzieją w psychice w wyniku frustracji życiowej także się nie dziwie i nic na to nie poradze, że mnie tak życie zmieniło w mentalnego Ebenzera Scrooge'a
@ArthasMenethil: same, w mojej zaprzyjaźnionej aptece już wszyscy farmaceuci wiedzą, że jestem ćpunem regularne wizyty kilka razy w miesiącu po kode i DXM xdd
Muszę powrócić do ssri, już nawet nie chodzi o depresję czy myśli samobójcze, ale o brak czerpania przyjemności z gier, filmów etc. Po 30-stce człowiek jest tak świadomy wszystkiego, że nic nie ma dla niego sensu xD Na ssri obejrzałem wszystkie filmy o wojennych okrętach podwodnych, nawet te nudniejsze jak Kursk. Bez ssri jedynie jedzenie smakuje lepiej i większa przyjemność z czynności seksualnych, większe libido. Tylko to są krótkie przyjemności, co z
@marcin-boski: ja po Wenlafaksynie (SR o przedłużonym uwalnianiu) to staje się senny i moge bez problemu iść spać taka ciekawostka, ale akurat z tego typu lekami, które z zasady mają nie uzależniać to jest bardzo indywidualna kwestia jak kolega wyżej napisał na jednego zadziała mocno, a drugi może nic nie poczuć nawet biorąc kilka miechów
#przegryw Za tydzień oddział dzienny na psychuszce. Starzy dali ultimatum: albo praca albo psychiatryk. No i mam 3 miesiące "terapii" a potem kołchoz. Życzcie powodzenia.
Nie wziąłem wczoraj escitalopramu 15mg bo zapomniałem i nawet różnicy nie odczułem, że nie wziąłem. Te g---o nie działa nawet, gdybym odstawił 15mg z dnia na dzień a to wysoka dawka to nawet bym różnicy ani żadnych skutków ubocznych nie poczuł. #przegryw
@tylkoponsfw: SSRI podobno zaczyna naprawde działać po 2-3 miesiącach dopiero szkoda, że ja nigdy nie odczułem większej różnicy biorąc różne specyfiki z tej grupy leków dla mnie tylko zostają neuroleptyki i benzo... it's over for mentalcel
@Scrooge1312: Mazury Garbate sie zgłaszają tak, to prawda tutaj nie znajdziesz ani roboty ani szczęścia ani nawet normalnych kolegów/koleżanek pozostaje tylko alkoholizm i narkomania jako rozrywka
@GothBoyy666: 300 mg i sie trzymam tej granicy, bo 450 mg kiedyś mnie tak pozamiatało, że co otwierałem oczy to byłem w innym miejscu najbardziej mi szczęka opadła z wrażenia jak zamknąłem oczy i jestem na jakimś polu, dookoła słoneczniki, słysze powiew wiatru i dźwięki natury, otwieram oczy i jestem w swoim pokoju xdd jednak troche sie boje większej dysocjacji i mam duży respekt do dexa, w zamian na afterglow
Tak się zastanawiam czy ja kiedykolwiek w ogóle byłem szczęśliwym człowiekiem. Ja chyba nawet nie wiem co to znaczy być szczęśliwym. Przez cały czas zbieram kopy od życia. Ja się pytam, ile można?! Każdy ma jakiś próg wytrzymałości psychicznej. U normalnych ludzi w życiu panuje taka sinusoida, raz jest dobrze, raz c-----a, raz dobrze, raz fatalnie, raz na wozie, raz podwozem. A u mnie? Moje życie to jedna wielka deprecha, nic dziwnego
@Sadomason: w takiej sytuacji to ja zawsze się dziwie jakim cudem ja jeszcze nie zrobiłem bohatyra, ale coś widocznie jeszcze trzyma na tym świecie - małe przyjemności...
@leomeggsi: ja mam kilka wytypowanych na czarnej liście, ale boje sie przypału, bo mnie po charakterystycznej mordzie wszyscy poznają tak więc musiałbym założyć kominiare, a to też dość przypałowe xd
#przegryw cholerny upał wzmaga problemy psychiczne, fakt potwierdzony naukowo faktycznie psycha mi siada przez całe to lato i czekam w niecierpliwości na chłodną jesień
#przegryw #schizofrenia imagine urodzić się z tym gównem i musieć znosić porysowaną głowe od dzieciaka jednocześnie oczywiście przegrywając wszystko co sie da
tak i tak przegrałem najbardziej przez psychike schizofreniczną