Wszystkie różowe i niebieskie mirki, wzywam was do pomocy, gdyż mam ogromny problem i zwracam się o poradę do was jako mojej ostatniej deski ratunku.
Jakiś czas temu, moja praca magisterska rodząc się w wielkich bólach miała ręce i nogi na tyle, by myśleć o obronie(po długich walkach z badaniami i ciągłą pogonią za chlebem w #pracbaza ). Niestety w międzyczasie uległem dosyć poważnemu wypadkowi, który wręcz uniemożliwił mi dokończenie jej przed ostatecznym terminem składania prac. Po złożeniu podania do dziekanatu o przedłużenie studiów o ostatni semestr magisterski, niestety dostałem odmowę z powodu przekroczenia limitu takowych. Odwołałem się od tej odpowiedzi, tłumacząc w podaniu całą sytuację z problemami zdrowotnymi i tym na jakim etapie pracy jestem. Niestety tu też spotkałem się ze ścianą w postaci negatywnej odpowiedzi. Proponują mi powtórzenie całego semestru magisterskiego z nowym tematem i nowym promotorem, które ma trwać kolejne 4 semestry, na co nie mogę sobie pozwolić
Jakiś czas temu, moja praca magisterska rodząc się w wielkich bólach miała ręce i nogi na tyle, by myśleć o obronie(po długich walkach z badaniami i ciągłą pogonią za chlebem w #pracbaza ). Niestety w międzyczasie uległem dosyć poważnemu wypadkowi, który wręcz uniemożliwił mi dokończenie jej przed ostatecznym terminem składania prac.
Po złożeniu podania do dziekanatu o przedłużenie studiów o ostatni semestr magisterski, niestety dostałem odmowę z powodu przekroczenia limitu takowych.
Odwołałem się od tej odpowiedzi, tłumacząc w podaniu całą sytuację z problemami zdrowotnymi i tym na jakim etapie pracy jestem.
Niestety tu też spotkałem się ze ścianą w postaci negatywnej odpowiedzi. Proponują mi powtórzenie całego semestru magisterskiego z nowym tematem i nowym promotorem, które ma trwać kolejne 4 semestry, na co nie mogę sobie pozwolić