„To nie jest przełom, tylko to jest porażka” – o IPN w kontkeście szafy Kiszczaka mówi Tadeusz Płużański
Lech Wałęsa był Tajnym Współpracownikiem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”. I to nie jest nowa informacja. Choćby na podstawie filmów dokumentalnych, które oparte były o ustalenia historyków – dr. Piotra Gontarczyka i prof. Sławomira Cenckiewicza, możemy bez cienia wątpliwości stwierdzić, że „legenda Solidarności” donosiła na kolegów za pieniądze, a jako prezydent starała się
@lechwalesa: Żeby było jasne nie może być żadnego wytworzonego z moim udziałem dokumentu dla SB ani ręcznie ani maszynowo .Nie może być podpisu mojego .Wyraziłem zgodę na wykorzystanie mojego udziału tylko do pomocy w określonych warunkach . Jeśli cokolwiek jest to zwrócę się po pomoc międzynarodową do wyjaśnienia .Pozbierano wszelkie możliwe moje rękopisy i z nich można wytworzyć wszystko .i podpisać wszystko
Sposobów na wybielanie i relatywizowanie przeszłości Lecha Wałęsy, który był TW o pseudonimie „Bolek” i donosił do SB za pieniądze na swoich kolegów jest naprawdę wiele. Przykładowo Zbigniew Bujak twierdzi, że współpraca Wałęsy z komunistyczną policją polityczną, czyli maszynką do szmacenia ludzi, tylko go… uwiarygodniła (sic!). Jego zdaniem i tak „wszyscy wiedzieli”, a to że „Bolek” zerwał współpracę to… pokazuje siłę jego charakteru. Ciekawe jaką siłę charakteru według Bujaka mieli ci wszyscy,