Jareczek jednak jest bardziej walnięty niż bemben i struś razem wzięci.
Włączam lajta a ten o 6 rano lezy na wersalce, gada z niewidzialnymi osobami i chrumka jak dzik ryjący w ziemi za żołędziami. Ogółem wstał o 3 nad ranem, chlał i grał w crysisa a potem o 6 rano włączył strima, zaległ na wersalce i zaczął majaczyć.
#danielmagical