#anonimowemirkowyznania
Przyszedłem się tutaj anonimowo wyżalić, może poszukać lekkiego pocieszenia.
W czerwcu 2018 biorę ślub. Ślub kościelny (konkordatowy) plus wesele.
Wszystko praktycznie organizuje moja przyszła małżonka i im bliżej tego dnia tym bardziej dociera do mnie bezsens tego całego cyrku.
Tak, odbieram mój własny ślub i wesele jako cyrk, co bardzo mnie boli i czego tak naprawdę nie mogę głośno powiedzieć.
Przyszedłem się tutaj anonimowo wyżalić, może poszukać lekkiego pocieszenia.
W czerwcu 2018 biorę ślub. Ślub kościelny (konkordatowy) plus wesele.
Wszystko praktycznie organizuje moja przyszła małżonka i im bliżej tego dnia tym bardziej dociera do mnie bezsens tego całego cyrku.
Tak, odbieram mój własny ślub i wesele jako cyrk, co bardzo mnie boli i czego tak naprawdę nie mogę głośno powiedzieć.


Mirki, mam problem. Miesiąc temu rozstałem się z dziewczyną. Próbowała mnie manipulować, robiła ciągle awantury i pretensje o byle co, ciągłe zakazy, zazdrości o każdą koleżankę z pracy i ze szkoły, kłótnie przy znajomych itd. Pod koniec naszego związku już nawet nie rozmawialiśmy - nasz kontakt ograniczał się tylko do kłótni o byle pierdołę. W końcu gdy bezpodstawnie oskarżyła moją siostrę o to, że chce rozbić nasz związek coś we mnie pękło i z nią zerwałem. Teraz prosi mnie, bym do niej wrócił i obiecuje, że się zmieni. I tutaj pojawia się moje pytanie - jak myślicie, serio to zrobi? Mieliście wręcz toksyczną dziewczynę, z którą zerwaliście, ale po pewnym czasie daliście jej drugą szansę którą wykorzystała i na prawdę się zmieniła? Boję się, że jeśli bym do niej wrócił to zmieniłaby się tylko na jakiś czas i po tym czasie znowu by znowu jak dawniej.
#pytanie #zwiazki
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo