Cześć Mirki. Znamy się lepiej bądź gorzej, krócej bądź dłużej, ale jestem z wami prawie od zawsze. Nigdy nie byłam okazem zdrowia, często chorowałam, jako dziecko spędziłam dużo czasu w szpitalach. Dorastanie stało się dla mnie łaskawsze, bo choroby stały się rzadkością, życie stało się normalne.
Aż do teraz. Mam 26 lat, za 4 miesiące wychodzę za mąż. Mam spoko pracę, spoko życie. Plany i marzenia. I zdiagnozowane stwardnienie rozsiane.
@batgirl Cześć, jestem byłym chłopakiem dziewczyny, która zachorowała parę lat temu na stwardnienie w wieku ~20 lat. Postaram się opisać moje dotychczasowe doświadczenia z nadzieją, że Ty albo ktoś inny znajdzie w tym coś pomocnego. Z góry przepraszam za nieskładność i brak dokładnych ram czasowych, mam do takich rzeczy kiepską pamięć.
Zaczęło się od paraliżu jednej połowy twarzy, ale początkowo nikt nie podejrzewał SM, tym bardziej, że po jakimś czasie przeszło.
Aż do teraz. Mam 26 lat, za 4 miesiące wychodzę za mąż. Mam spoko pracę, spoko życie. Plany i marzenia. I zdiagnozowane stwardnienie rozsiane.
Zaczęło się
Zaczęło się od paraliżu jednej połowy twarzy, ale początkowo nikt nie podejrzewał SM, tym bardziej, że po jakimś czasie przeszło.