Wszyscy piszą że problem rozwiazalaby b--ń palna. Wiecie co też rozwiązałoby problem? Gaz pieprzowy, paralizator. To podstawy jakie powinny być od razu użyte. Lecenie z gołymi rękami na gościa z siekierą to s---------o, ale jakby typ dostał gazem to od razu puściłby siekierę i w odruchu złapał się za oczy (nie ma innej opcji po prostu). Problem jest w tym że trzeba użyć go w samoobronie- czyli najpierw pozwolić
@mori_sek: tylko że straż uniwersytecka nie możne używać nawet gazu. Ich jedyna kompetencja to w zasadzie dzwonienie na policję, więc teoretycznie strażnik mógł wiać w bezpieczne miejsce i nie musiał narażać życia i zdrowia
Wszyscy piszą że problem rozwiazalaby b--ń palna. Wiecie co też rozwiązałoby problem? Gaz pieprzowy, paralizator. To podstawy jakie powinny być od razu użyte. Lecenie z gołymi rękami na gościa z siekierą to s---------o, ale jakby typ dostał gazem to od razu puściłby siekierę i w odruchu złapał się za oczy (nie ma innej opcji po prostu). Problem jest w tym że trzeba użyć go w samoobronie- czyli najpierw pozwolić