@mogelnos: pff...dość trudny temat, ale jednego jestem pewny ze szansa na to że twoje życie zmieni sie o 180stopni po jednym telefonie/rozmowie jest znikome, ale wsparcie napewno otrzymasz. chociaz terapie psycholog i psychiatra byłyby najlepszą opcją jeśli masz jakiś problem
@MatthewV3: No to mieliśmy trochę podobną sytuację z tym że gimnazjum było oddzielnie(ale zmieniło się tylko tyle że doszli nowi) no i w liceum miałem już spokój ale co z tego skoro nabyte s----------e sprawiło że trzymałem się na boku a więc prawie żadnych kontaktów towarzyskich. Nawet studia rzuciłem przed końcem pierwszego semestru(nawet nie podchodziłem do egzaminów) bo część prowadzących wymyśliła zaliczenia w postaci prezentacji a ja bałem się odezwać
@mogelnos: Ja też rzuciłem studia na pierwszym semestrze w tym roku. Też nie podszedłem w ogóle do egzaminów. Lubiłem się uczyć ale co z tego, skoro tam były prace w grupach, trzeba było się do kogoś dołączyć i odzywać, dawać jakieś swoje pomysły, robić prezentacje i to przedstawiać przy wszystkich. No i do tego samotność, bycie wyrzutkiem społecznym. Pamiętam jak kiedyś mieliśmy przerwę między zajęciami 2 godziny i podczas kiedy