Słucham dzisiejszego live'a i trochę mnie tknęło, że mistrz nie chce iść na pogrzeb oleja. Zastanawiam się czy to jest kwestia tego, że mistrz jest tak bardzo niewdzięczną osobą, czy rodzina Fajferów jest tak bardzo znienawidzona w Dobrzyniu, że nawet na pogrzebie sąsiada są persona non grata. Obstawiam w sumie to drugie, bo nie chce mi się wierzyć, że mistrz nawet tyle by nie zrobił dla gościa, który mu pomógł z Bębenkiem.

RobieZdrowaZupke

