Wciąż nie wierzę, że kiedyś istniało coś takiego jak PUA. Tysiące stulejarzy chodzących na płatne po kilka tysięcy kursy z tych ich "technik uwodzenia" odbywające się w całym kraju, całe fora z multum wpisów na temat ich "teorii" zaczerpniętej z NLP, która nijak ma się do prawdziwego świata. Miliony godzin zmarnowane na chodzenie po galeriach i klubach w celu zastosowania tych ich żenujących tekstów przy których spaliłbym się z cringe'u.
Co gorsza
Co gorsza





Czytała: Krystyna Czubówna.