@alienv: Nie ma za co. Nie poddaj się pokusie i obejrzyj koniecznie całość. Świetny przykład 'zaorania' osoby, która żyje w pełnej 'niepodważalnych' dogmatów bańce i próbuje (co samo w sobie nie jest jeszcze takie złe, bo dziennikarz musi odgrywać rolę 'adwokata diabła') przypisać sens słów rozmówcy wedle własnego uznania, a nie wedle tego, co dana osoba powiedziała.