Co zamiast lokaty? Znacie jakieś alternatywy dla lokaty o trochę większym zysku? Doszedłem do wniosku, że na nich zarabia się tyle co i nic i praktycznie się nie opłacają. Jakieś pomysły czym zastąpić?
Stawiałbym bardziej na obligacje niezabezpieczone, czyli takie za które spółka świadczy całym swoim majątkiem, a nie tak jak w przypadku zabezpieczonych, tylko wyznaczoną jego częścią :)
Znacie jakieś alternatywy dla lokaty o trochę większym zysku? Doszedłem
do wniosku, że na nich zarabia się tyle co i nic i praktycznie się nie
opłacają. Jakieś pomysły czym zastąpić?