Nie wiem od czego zacząć...właśnie się dowiedziałem o wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie bliskiej mi osoby.
Czy można kogoś skazać na kilka lat więzienia bez żadnych dowodów i świadków? Bez logicznych poszlak i bez dowodów rzeczowych? Można.
Czy to przeszkadza, że na wersje oskarżonego są twarde dowody i co najmniej 4 świadków? Nie przeszkadza.
Czy dla Sądu to jakaś przeszkoda, że poszlaki stworzone przez prokuraturę, sprzeczne są same ze sobą, podważają podstawowe
Czy można kogoś skazać na kilka lat więzienia bez żadnych dowodów i świadków? Bez logicznych poszlak i bez dowodów rzeczowych? Można.
Czy to przeszkadza, że na wersje oskarżonego są twarde dowody i co najmniej 4 świadków? Nie przeszkadza.
Czy dla Sądu to jakaś przeszkoda, że poszlaki stworzone przez prokuraturę, sprzeczne są same ze sobą, podważają podstawowe
- youmimicanski
- konto usunięte
- konto usunięte
- imarid
- neo_1995
- +5 innych
Tutaj zastanawiałem się dlaczego Sąd Apelacyjny, mimo:
- całej rzeszy dowodów na niewinność oskarżonego,
- braku dowodów i świadków na wersje Sądu i prokuratury,
- historii wymyślonej przez prokuraturę, która w żadnym miejscu nie zgadza się z materiałem dowodowym i zakłada: występowanie zjawisk paranormalnych (podróże w czasie, magicznie znikające narkotyki), uczestnictwo w zbrodni kierownictwa PGNiG, irracjonalnego zachowania dorosłych, zdrowych psychicznie ludzi,
podtrzymał wyrok. Okazało się że zagadka się rozwiązała.
Ani jeden