Mirki, nie ukrywam, że trochę się cykam najbliższych wyborów.
Otóż, mam 30 lat i trochę 250k oszczędności. Jakiś czas temu miałem pomysł, żeby kupić mieszkanie takie 60-70m (mam żonę i dwójkę dzieci), ale biorąc pod uwagę ceny nieruchomości w Krakowie i fakt, że aktualnie za takie mieszkanie trzeba będzie wydać lekko 600k PLN, to odłożyłem realizację tego pomysłu. Po pierwsze, chciałem dozbierać jeszcze pieniądze, żeby wziąć jak najmniejszy kredyt, i po drugie, poczekać jeszcze ze 2 lata i poobserwować jak będą wyglądać ceny nieruchomości - czy przypadkiem nie strzeli bańka i ceny choć trochę nie spadną. Z tego co czytałem i oglądałem różne filmiki na yt odnośnie nieruchomości, to jeden rabin mówi, że jest bańka i ceny nieruchomości są przewartościowane i w końcu ceny spadną, a drugi rabin mówi, że bańki nie ma.
@kupsekota: Specjalnie założyłem to konto, bo na moim prawilnym obeswują mnie znajomi i nie do końca chciałbym się ze wszystkiego przed nimi pucować :)
Jak nie wierzysz, to możesz założyć, że sytuacja, którą przedstawiłem jest hipotetyczna. Masz jakieś ciekawe refleksje jej dotyczące, czy tak sobie tylko piszesz? :)
@LowcaG: Nie jestem pewien że wzrośnie, ale tak mi się wydaje. Nie jestem też ekspertem, ale wydaje mi się, że wzrosną ceny wszystkiego wraz z wysoką inflacją, a wszystkiego nie planuję kupować, a potem sprzedawać.
@piernikwkropki: przedstawiłem tylko moją sytuację, nie lamentuję, nie szukam współczucia. Być może ktoś przedstawi jakiś ciekawy punkt widzenia. Co do wrzucana tagu na czarno, to może jest to dobry pomysł.
Otóż, mam 30 lat i trochę 250k oszczędności.
Jakiś czas temu miałem pomysł, żeby kupić mieszkanie takie 60-70m (mam żonę i dwójkę dzieci), ale biorąc pod uwagę ceny nieruchomości w Krakowie i fakt, że aktualnie za takie mieszkanie trzeba będzie wydać lekko 600k PLN, to odłożyłem realizację tego pomysłu. Po pierwsze, chciałem dozbierać jeszcze pieniądze, żeby wziąć jak najmniejszy kredyt, i po drugie, poczekać jeszcze ze 2 lata i poobserwować jak będą wyglądać ceny nieruchomości - czy przypadkiem nie strzeli bańka i ceny choć trochę nie spadną.
Z tego co czytałem i oglądałem różne filmiki na yt odnośnie nieruchomości, to jeden rabin mówi, że jest bańka i ceny nieruchomości są przewartościowane i w końcu ceny spadną, a drugi rabin mówi, że bańki nie ma.
Ale
Jak nie wierzysz, to możesz założyć, że sytuacja, którą przedstawiłem jest hipotetyczna. Masz jakieś ciekawe refleksje jej dotyczące, czy tak sobie tylko piszesz? :)
@piernikwkropki: przedstawiłem tylko moją sytuację, nie lamentuję, nie szukam współczucia. Być może ktoś przedstawi jakiś ciekawy punkt widzenia. Co do wrzucana tagu na czarno, to może jest to dobry pomysł.
Dzięki.
@Bulkas:
Dla siebie, wynajmuję.