Hej, nie jestem tutaj dostępny na co dzień, aczkolwiek czytam na bieżąco, jednak raczej się nie udzielam, ale dzisiaj jest wyjątkowa sprawa.
Dotyczy mojego znajomego ze szkoły. Chłopakowi przydarzyła się smutna historia. CHOROBA.
Nie rozumiem jak życie ludzkie może być wycenione i jak lek może kosztować tyle pieniędzy, ale jest jak jest i trzeba powalczyć żeby człowiekowi pomóc.
Zobaczcie co znalazłem w jednym z kościołów w Warszawie. To jest obrzydliwe. To niesamowite, że ktoś może w ogóle pomyśleć o takich rzeczach, a co dopiero napisać i zanieść do kościoła pod krzyż/tablicę. Mnie ta kartka wstrząsnęła, bo przyszedłem do kościoła się pomodlić, oderwać od polityki. To niewiarygodne, że można mieć w sobie tyle nienawiści. Nie przepadam za Tuskiem, ale żeby zrobić takie świństwo i to w takim miejscu ? Idę o
Dotyczy mojego znajomego ze szkoły. Chłopakowi przydarzyła się smutna historia. CHOROBA.
Nie rozumiem jak życie ludzkie może być wycenione i jak lek może kosztować tyle pieniędzy, ale jest jak jest i trzeba powalczyć żeby człowiekowi pomóc.
Nie