Zagaduję też czasem do ekspedientek w sklepach. Może i jest to jakimś ćwiczeniem, ale raczej słabym, bo zazwyczaj są to grażyny 50+. Gdybym miał podejść do loszki
Bardzo króciutki wpis w którym opisze od A do Z czym tak naprawdę jest przegryw i jak z niego ostatecznie wyjść:
Ale od początku - przez całą młodość do studiów byłem praktycznie na nizinie społecznej - przeciętny wzrost, tanie i używane ciuchy z bazarków bo rodziców na nowe nie było stać, w dodatku byłem mega nieśmiały i zapryszczony w dodatku spasiony. Co skutkowało oczywiście jedynym możliwym rezultatem: bycie pośmiewiskiem bez znajomych
@AnonimoweMirkoWyznania: to jest ta silna psychika, że musisz robić coś ciekawego żeby zaimponować dziewczynom? xD a jak ktoś lubi przerzucać żelastwo na siłce i to mu wystarcza, to ma zacząć pajacować ze skokami motocyklem przez płonące okręgi, żeby popisać się przed laską? Przecież w samoakceptacji chodzi o to, żeby robić co się lubi i mieć w dupie co inni o tym sądzą. To jest silna psychika i wysoka samoocena, a nie