Słuchajcie, sprawa jest. Mam dyskusję z przyjaciółką. Była z rodziną na dniu otwartym teatru. Mówi, że super, bo obejrzeli wszystko od kulis. Rzeczy niedostępne zwykłym zjadaczom chleba. No więc, w całkiem naturalny sposób, przyszło mi do głowy, że skoro mieli dostęp do "tajemnic" teatru, to bankowo taki budynek skrywa pomieszczenia do sadomaso, bo przecież teatr ma bogatą garderobę i potencjał w niej skrywany, który pozwala na różne zabawy nienajlepiej społecznie przyjmowane, jest
źródło: gfhgjhuk
Pobierz@magni92: co się dzieje za kulisami zostaje za kulisami.