Sama w tym roku zostałam odwieziona przez pogotowie już dwa razy i za każdym razem trafiałam na sympatycznych ratowników. Jednak kilka miesięcy temu, w maju, kilka godzin przed moim wyjściem na maturę moja mama miała udar. Leżała na podłodze, zataczała się, nie kontaktowała i rozglądała się. Byłam przerażona, bo nigdy nie widziałam mamy w takim stanie, szybko zadzwoniłam na pogotowie. Przyjechali po kilkunastu minutach, a jako że mieszkam w bloku to zjechałam
Jednak kilka miesięcy temu, w maju, kilka godzin przed moim wyjściem na maturę moja mama miała udar. Leżała na podłodze, zataczała się, nie kontaktowała i rozglądała się. Byłam przerażona, bo nigdy nie widziałam mamy w takim stanie, szybko zadzwoniłam na pogotowie. Przyjechali po kilkunastu minutach, a jako że mieszkam w bloku to zjechałam