Próby skontaktowania się z chirurgiem spełzły na niczym,więc pojechałam do lecznicy,aby osobiście z nim porozmawiać. Wołam @secik ,bo Cię zainteresuje ta
@ostrzyjnoz: Wiesz, kiedyś miałam kotka z nowotworem tylnej łapy, konieczna była amputacja. Wtedy dowiedziałam się, że koty mają specyficzną świadomość - po odjęciu kończyny mają nie pamiętać stanu sprzed i automatyczne adaptować się do sytuacji. Nie wiem, czy w to wierzę, ale kot faktycznie zasuwał na trzech nóżkach jak gdyby nigdy nic.
Jest źle.
Jest bardzo źle.
Próby skontaktowania się z chirurgiem spełzły na niczym,więc pojechałam do lecznicy,aby osobiście z nim porozmawiać.
Wołam @secik ,bo Cię zainteresuje ta
trzymam kciuki!