Dwa dni temu (poniedziałek) jadąc na rowerze przejechałem po chodniku na pl.Jana Pawła, skończyło się to dla mnie mandatem, panowie policjanci na motorach ustawili się na parkingu przy placu i kasowali wszystkich rowerzystów co przejeżdżali po chodniku/na czerwonym/po pasach czy z telefonem w ręce. Przez 5 minut oczekiwania na mandat zrobiła się spora kolejka złapanych. Mandat przebolałem i bym zapomniał, ale jadąc we wtorek zauważyłem ponownie panów wypatrujących rowerzystów i co w
Mandat przebolałem i bym zapomniał, ale jadąc we wtorek zauważyłem ponownie panów wypatrujących rowerzystów i co w