Dwa dni temu (poniedziałek) jadąc na rowerze przejechałem po chodniku na pl.Jana Pawła, skończyło się to dla mnie mandatem, panowie policjanci na motorach ustawili się na parkingu przy placu i kasowali wszystkich rowerzystów co przejeżdżali po chodniku/na czerwonym/po pasach czy z telefonem w ręce. Przez 5 minut oczekiwania na mandat zrobiła się spora kolejka złapanych. Mandat przebolałem i bym zapomniał, ale jadąc we wtorek zauważyłem ponownie panów wypatrujących rowerzystów i co w
@Eau-Rouge: Nigdzie nie napisałem że ktoś się musi ze mną zgodzić tylko co myślą inni o takiej pracy policji, uważam że mogą inaczej popracować dla dobra, a nie brać się za rowerzystów jeżdżących po chodniku , a twoje teksty o januszach rowerów są nie trafione, bo tam gdzie jechałem kawałek chodnikiem nie było ścieżki, i widzę że wielki znawca jesteś bo nie musisz zawsze jechać jezdnią jak nie ma ścieżki dla
@PurpleHaze: ja się nie bronie, nie podaje argumentów za tym że dostałem mandat niesłusznie, nawet się przyznałem że przejechałem po chodniku, wpis dodałem z ciekawości jak zareagują inni, osobiście mi nie przeszkadza rowerzysta jeżdżący po chodniku w miejscu w którym nie ma ścieżki, a niech jedzie tylko niech w dupe nie wjeżdża. To co zaprezentował @Eau-Rouge to bluzgi i najeżdżanie na rowerzystów, ciekawy jestem czy jak idzie chodnikiem, to czy w
Mandat przebolałem i bym zapomniał, ale jadąc we wtorek zauważyłem ponownie panów wypatrujących rowerzystów i co w