@lazy__: z okazji Dnia Ziemi, naszła mnie taka refleksja, czemu w Polsce, w dużych miastach nie gasi się w nocy świateł wieżowców i zabytków. Tło tej refleksji jest takie, że siedziałem o 2 w nocy w kuchni i światła wieżowców n--------y mi po oknie. W europejskich stolicach to powszechne. Pamiętam jak chciałem zobaczyć oświetlony nocą Buckingham Palace, a tu nic, czarna plama, ciemno, jak w... London Eye w nocy nie
@lazy__: bo polaki som bogate, pokazac sie trzeba przeciez, zeby somsiad widzial, ze palac wielki i swieci. Tez uwazam to za glupote, po co to sie swieci cala noc
Ja mam takie pytanie. Czemu te protesty mają akurat taką formę? W sensie - jestem zniesmaczony. Samą inicjatywę wspieram, jestem zwolennikiem utrzymania poprzedniego stanu rzeczy. Ale hasła głoszone przez protestujących są dla mnie źe nu ją ce. Zachowania również. Przy wyborach prezydenckich, ruch 8 gwiazdek - to było jeszcze spoko, nie dopuszczaliśmy do publicznej debaty wprost przekleństwa, tylko je delikatnie przemycaliśmy. W tym momencie to jest ejakulacja prostactwa na ulice miast. Wczoraj
@abracadaver: @elf_pszeniczny: jak już mówiłem, merytorycznie popieram protestujących do momentu przywrócenia kompromisu sprzed wyroku TK. Społeczeństwo w dużej mierze, zgadzam się dostało po twarzy od PiS-u, ale w tej kwestii jest bardzo podzielone, i przypuszczam, że na pół. Ale wracając do meritum, ze zbrodnią, nie walczy się zbrodnią, z hamstwem - hamstwem. To tylko spełni PiSowski plan podziału społeczeństwa. :(
Powtórzę jeszcze raz. NIE JESTEM PRZECIWNIKIEM PROTESTÓW. Natomiast