Mirunie z miasta #olsztyn, wszyscy pytają o kebaby a ja zapytam o miejsce, gdzie można miło spędzić czas przy piwku - co polecicie? Otworzyło się kilka nowych miejsc ostatnio, ale w tych starych też dawno nie byłem, może coś się zmieniło na lepsze?
@Sprunk: ależ oczywiście. Nie bez powodu Aron non stop podkręca jajora żeby wspominał knurzysku o możliwości przepisania na niego chaty. Knur na Arona ani srawka nie przepisze a na majora... no jakas tam minimalna szansa istnieje. Natomiast struś na Arona albo srawka przepisałby bez większych problemów jakby go urobić
@swiadekkoronny: Knurzysko jest dosłownie ucieleśnieniem wszystkich negatywnych cech ludzkich. Oprócz "hamowania dymów" i "cenzury" które same w sobie nie są negatywną cechą a raczej jakimś działaniem które subiektywnie może się nie podobać, świnia ze szkolnej nadal pasuje do wszystkich wyżej wymienionych negatywnych cech
@idzii: dla nikogo kto ma więcej niż 13 punktów IQ nie jest to żadna prawda objawiona że knurzysko chleje codziennie i to od conajmniej roku. To że olegranano albo kingu o tym nie wspomina to nie znaczy że tak nie jest
@Mein_Kraft: bo szczur jest upośledzony i ma mentalność (podobnie jak knur) małego dziecka. Nie ma pojęcia jak działa świat i wszystko co się wokół niego dzieje. Nie pójdzie na policję bo po 1. Trzeba by było tam iść (co wiąże się z ruszeniem dupska z wersalki i wysiłkiem) po 2. Trzeba by było wiedzieć dokładnie na czym polega problem i opisać go na policji. A jak już wspomniałem, upośledzije szczurzysko
@Teutonic_Reich: masz rację ze wszystkim ale to że ta flaszka stoi od urodzin to bym się nie zgodził. Knur chleje prawdopodobnie na co dzień. Kupuje kolorowe Soplice które lubi bo są zajebiscie słodkie. Widziałem nawet jakiegoś shota gdzie Aron robił im wykład (bodajże 11.02), gdzie na zgodę ze strusiem, knur od razu wyjął flachę i polał. Do tego motylek bardzo często mówi lub próbuje powiedzieć ile to knur chleje. No
@KrzysztofSuchodolski: jeszcze kogokolwiek to dziwi? Czym to się różni od frajerstwa jeżdżącego jeszcze więcej km żeby sobie ze śmierdzącą świnią zdjęcie zrobić albo mleka nakupować?
@Deffyx: myślę że nie ma co doszukiwać się jakiejś genezy czy przełomowego wydarzenia który ów wątek napędził. Chodzi tu po prostu o wspomniane przez ciebie spontaniczne defekacje które knur uskutecznia prawdopodobnie odkąd zaczął istnieć w internecie, prawdopodobna koprofilia świniaka, ciągłe wspominanie przez strusia o smrodzie, sraniu w nachy itp. Bardziej wynikło to z ogółu sytuacji