krevo007
Nie pamiętam dokładnie ale z rok czy dwa temu popiłem sobie we Wrocławiu na mieście do takiego stanu że złapałem zgona i ktoś zadzwonił po karetkę, bo leżałem gdzieś na drodze w samym centrum. Policja zabrała mnie bodajże na ten sam komisariat co tego chłopaka tam jest też izba wytrzeźwień. Rano jak się obudziłem byłem cały pobity (ślady na twarzy i ciele do tego na nadgarstkach ślady po kajdankach takie mocne że
