Gdyby porównać kosmos do worka, to można by powiedzieć, że jest on jednocześnie pełny oraz pusty, ponieważ gdy spoglądamy w otchłań kosmicznej czerni dostrzegamy ogromną pustkę, którą w pewnych miejscach rozświetlają maleńkie punkciki w postaci gwiazd, których z kolei w kosmosie jest cała masa. Gdy sobie uświadomimy ile tych pojedynczych punktów znajduje się w naszej galaktyce, a później ile ich jest we wszechświecie to do w głowie powstaje jedno pytanie: Jak to
kosmita1997



