#nauka Zawsze mam bekę z porównań temperatury do powierzchni słońca, jakby to niby był przykład czegoś ekstremalnie gorącego. Gdy tymczasem raz, że jest to chyba najchłodniejsza warstwa gwiazdy (korona będąca dalej od środka jest wielokrotnie gorętsza lol) a dwa, że porównywalna temperatura jest chociażby w klasycznej żarnikowej żarówce, więc nie jest to coś epickiego.
Taki odpowiednik "dysku tysionc" w treściach popularnonaukowych - ma robić wrażenie, tymczasem nie oznacza niczego specjalnego.
Taki odpowiednik "dysku tysionc" w treściach popularnonaukowych - ma robić wrażenie, tymczasem nie oznacza niczego specjalnego.

Pluton został zdegradowany, bo zmienili w definicji planety że musi dominować na swojej orbicie. Ciekawe co zrobią z definicją planety, jakby astronomowie odkryli jakiś układ planetarny gdzie na jednej orbicie będzie układ podwójny dwóch planet wielkości Jowisza xdd
Formalnie wtedy nie będą wchodzić w definicję planety xdd
Po prostu sama koncepcja planety jest trochę sztuczną klasyfikacją. Dla mnie są po prostu satelity, i jedne się wyróżniają
A potem człowieku trafiasz na 2-godzinny panel "czy AI ma świadomość", gdzie nie ma nawet cienia spójne i ścisłej definicji świadomości, a co dopiero narzędzi do klasyfikacji xdd